John F. Kennedy i cygara

Przedstawioną poniżej anegdotę opisał w wywiadzie udzielonym Cigar Aficionado Pierre Salinger - sekretarz prasowy Białego Domu, pełniący tą funkcję w czasie prezydentury Johna F. Kennedy'ego. Salinger podobnie jak jego szef słynął z zamiłowania do palenia cygar, dlatego szczególnie nadawał się do zadania, które wyznaczył mu Kennedy. Zdarzenie miało miejsce po nieudanej inwazji w Zatoce Świń, w czasie kiedy stosunki pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Kubą stawały się coraz bardziej napięte.

 

Pewnego kwietniowego wieczoru 1961 roku prezydent wezwał do siebie Salingera i przeprowadził z nim dziwną rozmowę:

- Pierre potrzebuję pomocy w pewnej delikatnej sprawie.

- Proszę powiedzieć co mogę dla pana zrobić, panie prezydencie - odpowiedział Salinger.

- Potrzebuję pilnie około 1000 Petit H. Upmann - prezydent podał nazwę swoich ulubionych cygar - I to do jutra rano - podkreślił.

- Postaram się je zdobyć, panie prezydencie - powiedział Salinger, który jako namiętny palacz znał wszystkie miejsca w Waszyngtonie, w których mógł zdobyć ulubione cygara prezydenta.

 

Następne dnia rano Kennedy wezwał swojego sekretarza prasowego.

- Jak ci poszło? - zapytał bez zbędnych wstępów.

- Udało mi się zdobyć 1200 sztuk, panie prezydencie - powiedział z dumą Salinger.

 

Kennedy po tych słowach wyciągnął z szuflady biurka przygotowany wcześniej dokument i złożył na nim zamaszysty podpis. Zatwierdził tym samym dekret, który wprowadził embargo na wszystkie towary pochodzące z Kuby - w tym oczywiście słynne kubańskie cygara. Od tej chwili wszystkie cygara wyprodukowane na Kubie (w tym ulubione prze Kennedy'ego Petit H. Upmann) nie mogą być legalnie sprzedawane na terenie Stanów Zjednoczonych. Pomiomo upływu czasu embargo ciągle obowiązuje, komplikując w USA życie miłośnikom kubańskich cygar...

Copyright © 2017 Magento, Inc. All rights reserved.