Danny DeVito - cygarowe opowieści

Znakomity hollywoodzki aktor Danny DeVito słynie ze swego zamiłowania do kubańskich cygar. W tej chwili przyznaje, że pali dosyć często, a cygarową pasją zaraził go Arnold Schwarzenegger, z którym zagrali główne role w filmie „Bliźniaki” w 1987 roku. DeVito wspomina: „Byłem wtedy na diecie, więc Arnold – jak to Arnold – wręczył mi tuzin ciastek i pudełko cygar”. Aktor przekonał się wtedy do cygar kubańskich i od tego czasu preferuje cygara Cohiba, Partagas Serie D No. 4 oraz Bolivar.

 

DeVito znany jest z tego, że ma duży dystans do siebie, dlatego często opowiada historyjki, w których występuje zarówno on jak i jego ulubione cygara. W filmowym świecie głośno było swego czasu o tarciach, do których dochodziło pomiędzy aktorem i wytwórnią Sony. Na planie jednego z filmów, który reżyserował, zapalił kiedyś cygaro. Przedstawiciel wytwórni natychmiast zakazał mu palenia, twierdząc że jest to niezgodne z przepisami pożarowymi. DeVito obiecał, że więcej się to nie powtórzy, ale pomimo jego zapewnień wytwórnia na własny koszt postanowiła zatrudnić strażaka, który miał pilnować, żeby DeVito nie łamał zakazu. Na szczęście aktor zazwyczaj cieszy się ogromną popularnością wśród ekipy, więc i tym razem wszyscy zaangażowali się w rozwiązanie jego problemu. W krótkim czasie na zewnątrz studia stanął z inicjatywy ekipy specjalny namiot wyposażony w krzesło, stół, telefon, kilka roślin i ogromną popielnicę.

 

Inną anegdotę DeVito opowiedział podczas wywiadu jakiego udzielił Cigar Aficionado. Rzecz miała miejsce podczas powrotu z planu filmu „Wojna Państwa Rose”:

 

„Wracaliśmy po zakończeniu zdjęć nocnym lotem z Europy. Na pokładzie zjedliśmy pyszny posiłek, uzupełniony kilkoma drinkami. W pierwszej klasie było niewielu pasażerów, a ja miałem przy sobie parę cygar. Pomyślałem, że po tak wspaniałym posiłku, przy alkoholu i w gronie przyjaciół, miło byłoby zapalić sobie cygaro. Ponieważ steward, który się nami zajmował, wydawał się bardzo przyjazny, powiedziałem do niego: ‘Byłoby miło gdybym mógł teraz zapalić’. ‘Przykro mi, ale nie może pan tego zrobić. Pasażerowie byliby bardzo niezadowoleni’ – usłyszałem w odpowiedzi. ‘A co jeśli zapytam o zdanie każdego pasażera na pokładzie?’ – spytałem. Po chwili namysłu i naradzie z szefem obsługi, powiedział: ‘OK, ale pod warunkiem, że uzyska pan zgodę wszystkich pasażerów’. Wstałem z miejsca i zacząłem krążyć po pokładzie witając się z każdym i pytając czy mogę zapalić. Ku mojej radości wszyscy wyrażali zgodę. Na końcu wróciłem do pierwszej klasy i zadałem to samo pytanie pasażerowi, który siedział w tylnej części naszego przedziału. Ku mojemu zaskoczeniu w odpowiedzi usłyszałem: ‘Nie ma mowy, żeby palił pan na pokładzie tego samolotu! No chyba, że... ma pan również dla mnie cygaro...’. Wspominam tę historię z uśmiechem – to był najprzyjemniejszy lot przez Atlantyk jaki kiedykolwiek odbyłem.”


Copyright © 2017 Magento, Inc. All rights reserved.